piątek, 11 kwietnia 2014

akcja depilacja - pachy

Kilka dni temu na Twitterze napisałam, że zrobiłam mały eksperyment i wydepilowałam [depilatorem] pachy ;)

Pewnie wiele z Was uzna moje zachowanie za objaw szaleństwa, ale wierzcie brzmi to gorzej 
niż wygląda w rzeczywistości!

Usłyszałam kiedyś od znajomej, że ona depiluje pachy i dzięki temu na spokój na kilka tygodni. Mnie nigdy nie przeszkadzało golenie skóry pod pachami, ale postanowiłam zrobić mały eksperyment i zobaczyć, czy chwila bólu jest warta efektu :P

Zasady depilacji włosków pod pachami znajdziecie w każdej instrukcji depilatora, zatem daruję sobie przepisywanie tego, co mówi nam producent. Napiszę Wam, jak to wyglądało u mnie :)

Trochę się bałam bólu, mimo tego, że depilacja nóg jest dla mnie bezbolesna (chyba mam wysoki próg bólu), jak się okazało bałam się niesłusznie :P Nie będę Wam wmawiała, że w ogóle nie boli, 
ale jak dla mnie to było znośnie! Pachy mi nie spuchły i po wieczornej depilacji, rano mogłam normalnie użyć antyperspirantu (sic!). Co prawda troszkę włosków mi się nie wyrwało, dlatego mam zamiar powtórzyć zabieg w poniedziałek :)

I tu mam pytanie do Was! Pod jedną pachą mam pieprzyk, co prawda nie wchodzi on na włoski 
pod pachami, ale miałam obawę przed depilowaniem tego miejsca, żeby depilator nie zahaczył 
o znamię.Czy macie jakieś sprawdzone sposoby ochraniania takich miejsc? Maszynka do golenia nigdy nie zawadziła o ten pieprzyk, ale o depilator się troszkę boję, a głupio mi tak mieć wydepilowane pachy oprócz jednego miejsca :P Dlatego, jeśli macie jakiś sposób, żeby temu zaradzić, to czekam na podpowiedzi w komentarzach ;)

XOXO
L'arancia ;)

Brak komentarzy: