Kilka dni temu na Twitterze napisałam, że zrobiłam mały eksperyment i wydepilowałam [depilatorem] pachy ;)
Pewnie wiele z Was uzna moje zachowanie za objaw szaleństwa, ale wierzcie brzmi to gorzej
niż wygląda w rzeczywistości!
Zasady depilacji włosków pod pachami znajdziecie w każdej instrukcji depilatora, zatem daruję sobie przepisywanie tego, co mówi nam producent. Napiszę Wam, jak to wyglądało u mnie :)
Trochę się bałam bólu, mimo tego, że depilacja nóg jest dla mnie bezbolesna (chyba mam wysoki próg bólu), jak się okazało bałam się niesłusznie :P Nie będę Wam wmawiała, że w ogóle nie boli,
ale jak dla mnie to było znośnie! Pachy mi nie spuchły i po wieczornej depilacji, rano mogłam normalnie użyć antyperspirantu (sic!). Co prawda troszkę włosków mi się nie wyrwało, dlatego mam zamiar powtórzyć zabieg w poniedziałek :)
I tu mam pytanie do Was! Pod jedną pachą mam pieprzyk, co prawda nie wchodzi on na włoski
pod pachami, ale miałam obawę przed depilowaniem tego miejsca, żeby depilator nie zahaczył
o znamię.Czy macie jakieś sprawdzone sposoby ochraniania takich miejsc? Maszynka do golenia nigdy nie zawadziła o ten pieprzyk, ale o depilator się troszkę boję, a głupio mi tak mieć wydepilowane pachy oprócz jednego miejsca :P Dlatego, jeśli macie jakiś sposób, żeby temu zaradzić, to czekam na podpowiedzi w komentarzach ;)
XOXO
L'arancia ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz